Na pozór Polska jest demokratyczna, wolna i niezależna - tak nam się przedstawia od najmłodszych lat kraj, w którym przyszło nam żyć. Możemy (póki co) wypowiadać się na różne tematy, krytykować władzę, choć w coraz mniejszym zakresie. Setki lat wstecz funkcjonowały różne systemy, jedne bardziej inne mniej "wolnościowe". Ludzi tworzących tamtą historię już nie ma, ale są ci, którzy tworzyli nasz obecny system, więc przyjrzyjmy się dokładnie ostatnim kilku dziesięcioleciom.
Historia 3RP rozpoczyna się nie od okrągłego stołu, który był jedynie pokazówką dla mas, a od 8 maja 1988 roku, kiedy to do Polski przyjechał George Soros, nie będę tutaj rozpisywał się na jego temat, jest dobrze znany, a jak ktoś z czytelników go nie zna, to może poczytać na temat działalności tego "pana" w wielu publikacjach.
Jest oczywiste, że Georg Soros nie znalazł się w naszym kraju przypadkiem. To był szeroko zakrojony plan, stworzony poza Polską i z dużym wyprzedzeniem czasowym. To co opisuję, to realizacja owego planu.
Tenże jegomość - wpływowy biznesmen żydowskiego pochodzenia, dysponujący nieograniczonym budżetem największych światowych korporacji stworzył Fundację Batorego, podmiot ten w szybkim tempie przygotowała ustawę uchwalona przez Sejm RP w dniu 23 grudnia 1988 r. przez komunistyczną partię dążącą do wprowadzenia systemu kapitalistycznego w miejsce socjalizmu, tzw. Ustawę Wilczka, według kodeksu handlowego z 1934 roku, ustawy nowelizowanej do 1996 roku aż 40! razy, a większość zmian prowadziła do ograniczania wolności gospodarczej. Następnie podjęto decyzję o powołaniu dziewięciu banków z Narodowego Banku Polskiego do zaciągania kredytów na rozwój prywatnej gospodarki w państwie. Wyodrębnione banki to: PKO Bank Polski, Bank Pekao S.A., Bank Handlowy w Warszawie (Citi Handlowy), Bank Gospodarki Żywnościowej (BGŻ), Powszechny Bank Kredytowy (PBK), Bank Przemysłowo-Handlowy (BPH), Wielkopolski Bank Kredytowy (WBK), Bank Zachodni, Pomorski Bank Kredytowy (PBK). Które z wymienionych banków działają do dziś, a które z działających są w polskich rękach, zostawiam to bez komentarza...
Wracając do Okrągłego Stołu, jak wspomniałem, zasiadający do niego politycy, mieli w zasadzie sprawę dawno załatwioną, bo oto zaklepany został kapitalizm, teraz tylko pozostało pokazać społeczeństwu ustawkę jak to niby toczą się obrady o losach Polski i Polaków... A co widzimy na zapisach filmowych? Dobra zabawa, suto zastawione stoły, zakrapiane dyskusje w zasadzie o niczym szczególnym, a w centralnym miejscu spotkania - MENORA - skąd my to znamy?
Pozostały kwestie jak wprowadzić system kapitalistyczny: prywatyzacja, reprywatyzacja, wprowadzenie kapitału zagranicznego, ile ma trwać przekształcenie socjalizmu na kapitalizm i co najważniejsze - jak zlikwidować powstałą inflację. Przy "obradach" okrągłego stołu nie zadecydowano o żadnym z tych problemów, bo jak wspomniałem, spotkanie miało formę pokazową.
Następnym punktem planu był przyjazd profesora Harwardu Jeffrey'a Sachs'a. Jeffrey Sachs - tego samego pochodzenia co G. Soros, który spotkał się z ruchem Solidarność (z Geremkiem, z Kuroniem, z Michnikiem i na końcu z Wałęsą). Ponieważ nikt z Solidarności nie miał zielonego pojęcia o ekonomii i nie potrafił wskazać ani jednego rozwiązania na palące ówczesne państwo Polskie problemy, solidarnościowcy ochoczo zgodzili się na wprowadzenie "sprawdzonego" w innych krajach systemu kapitalistycznego, który napisał J. Sachs. Jak myślisz drogi czytelniku, czy profesor Harwardu przyjechał za darmo pomóc umęczonemu w biedzie i aparacie władzy komunistycznej społeczeństwu?
Profesorowi dobę zajęło dostosowanie planu ogólnego do polskich warunków, jakie w tamtym czasie zastał... Realizację planu zlecono ekonomiście Leszkowi Balcerowiczowi, od którego potocznie nazwano "plan Balcerowicza". Leszek Balcerowicz zmienił kilka punktów planu, jednak zmiany te nie były na tyle istotne, aby strona żydowska zaprotestowała. Plan Balcerowicza opierał się na tzw. "Konsensusie Waszyngtońskim", którego głównym założeniem są otwarte granice dla kapitału zagranicznego i szeroko pojęte prywatyzacje przez koncerny zagraniczne (my dajemy pieniądze na rozwój przedsiębiorstwa, ale stajemy się jego właścicielami), co w konsekwencji doprowadziło do zamknięcia większości polskich przedsiębiorstw wprowadzając marki i koncerny zagraniczne, uzależniając Polskę i Polaków od zagranicznych wpływów. Zagraniczni inwestorzy pozostawili polskie marki, które były najbardziej dochodowe, jednakże nadal pozostając ich właścicielem i wyprowadzając kapitał poza granice Polski. Przedsiębiorstwa o największym dochodzie zlikwidowano, w niektórych z nich znacznie ograniczono produkcję, co z czasem również przyczyniło się do ich likwidacji. Z uwagi na opinię publiczną nie można było zlikwidować wszystkiego w jednym czasie, stąd zastosowano ten sprytny zabieg powolnego upadku przedsiębiorstw tzw. wiodących. Ostatnich wielkich prywatyzacji dokonał rząd Leszka Millera za czasów prezydentury Aleksandra Kwaśniewskiego - to o tych działaniach było słynne wystąpienie w Sejmie Andrzeja Leppera, który w konsekwencji przepłacił za to swoim życiem. Dużą rolę w prywatyzacjach polskich przedsiębiorstw odegrał Donald Tusk, Waldemar Pawlak i partia PSL.
Sytuacja wyglądałaby inaczej, gdyby zastosowano model reprywatyzacji, jednak skorzystano z okazji przejęcia zasobów gospodarczych, a prywatyzacja była najszybszym narzędziem do realizacji tego celu. Pracowitość Narodu została zaprzepaszczona. Wyrobiony przez Polaków znaczny kapitał został sprzedany niemal za darmo.
Plan Balcerowicza doprowadził nas do roli państwa kolonialnego zachodu. Słynne słowa premiera Mateusza Morawieckiego, że "Polska jest w czyimś posiadaniu" są prawdziwe i dzisiaj lepiej rozumiane, niż jeszcze kilka lat temu. Jesteśmy na równi pochyłej od 1988 roku i z dnia na dzień staczamy się w przepaść ekonomiczną i społeczną. Lepiej nie będzie bo lepiej być nie może. Wciąż tkwimy w systemie Balcerowicza i ten stan rzeczy trwać będzie dopóty, dopóki nie zostanie ogłoszone bankructwo. Tak jak w niedalekiej przeszłości bankructwo państwa ogłosił Wojciech Jaruzelski, tak i w niedalekiej przyszłości czeka nas podobny los, z tą różnicą, że jesteśmy mądrzejsi o doświadczenia i tym razem Polacy nie dadzą sobie podrzucić kukułczego jaja, które w obliczu zbliżającego się głodu, może na pierwszy rzut oka okazać się apetyczne, ale w środku będzie zgniłe jak plan Balcerowicza i decydenci Solidarności, którzy już po miesiącu sprzedali się zagranicznym korporacjom za judaszowe srebrniki.
Dzisiaj Polską rządzą korporacje zagraniczne poprzez partie polityczne, finansując je i bezpośrednio polityków, a decyzje o wykonalności są przekazywane m. in. na spotkaniach grupy Bilderberg, co od wielu lat nie jest tajemnicą.
_-_-_-_
Przypisy:
"Underwriting Democracy" aut. George Soros 1990 r.
"The End of Poverty: Economic Possibilities for Our Time" Jeffrey Sachs 2005 r.
Dodaj komentarz
Komentarze